Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
dansemacabre
Nasz wspólne życie byłoby moim ciągłym czekaniem. Aż wrócisz od kolegów, aż wytrzeźwiejesz. Czekaniem dzień i noc. Czy jesteś w bloku obok, innym mieście czy na drugim końcu świata. Czy kogoś nie pobiłeś czy mam wpłacać kaucję. Odebrać z wytrzeźwiałki czy płacić za coś-co-da-Ci-kopa-do-życia. Lubić Twoich kolegów i tolerować koleżanki. Pilnować byś nie odpierdalał maniany i znosić Twoje high'e.

Matka Teresa od narkomeneli.

Zrób mi jakąś krzywdę. Bym odeszła.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl